Przyjęta pod koniec grudnia amerykańska ustawa grozi sankcjami każdej spółce, która zdecyduje się budować ostatni odcinek Nord Stream 2. Rosjanie nie mają więc wyboru – jedyna opcja finalizacji projektu to dokończenie układania rur na dnie Bałtyku własnymi siłami. Najbardziej prawdopodobne wydaje się wykorzystanie specjalistycznego statku Akademik Czerski – ale sądząc po trasie, jaką ta jednostka zdąża do Europy z Dalekiego Wschodu, może to być tylko zasłona dymna, a Gazprom planuje skorzystać z innych małych jednostek – choć to będzie wymagało ich modernizacji, aby spełniły wymogi Danii.

Może Cię zainteresować:

Białorusko-rosyjskie zapasy o cenę gazu ziemnego

Białorusko-rosyjskie zapasy o cenę gazu ziemnego

Rosjanie nie mają więc wyboru – jedyna opcja finalizacji projektu to dokończenie układania rur nowego gazociągu na dnie Bałtyku własnymi siłami. Czytaj dalej

Specjalistyczna jednostka Akademik Czerski, która ma możliwości dokończenia budowy Nord Stream 2, powinna dotrzeć na Bałtyk na początku maja. W Kaliningradzie będzie można ją wyposażyć w sprzęt konieczny do ułożenia ostatniego odcinka gazociągu. Akademik Czerski opływa właśnie Afrykę i może dopłynąć do Kaliningradu 10 maja. Pozostało do ułożenia 160 km gazociągu, a de facto 320 km – bo chodzi o dwie nitki. Akademik Czerski to jedyna obecnie pływająca jednostka rosyjska, którą Gazprom może wykorzystać do dokończenia budowy Nord Stream 2. Statek płynie na Bałtyk z portu w Nachodce na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Problem w tym, że jednostka nie podąża najkrótszym i najszybszym szlakiem, wręcz przeciwnie. Akademik Czerski wyruszył z Nachodki 10 lutego. Miał dopłynąć do Singapuru, ale zmienił kurs i ruszył bezpośrednio do Kolombo. Ale i tu jednostka nie dotarła – zmieniając kurs na Suez. Ale znów doszło do zmiany kursu. Zamiast przepłynąć Kanałem Sueskim na Morze Śródziemne, statek ruszył w rejs dookoła Afryki. Statek znów nieoczekiwanie zmienił kurs i 23 marca miał zawinąć do mozambickiego portu Maputo. Ale znów zmienił plany – popłynął dalej na południe nie zawijając do portu.

Może Cię zainteresować:

Australijski eksport LNG powyżej zakładanych prognoz

Australijski eksport LNG powyżej zakładanych prognoz

Rosjanie nie mają więc wyboru – jedyna opcja finalizacji projektu to dokończenie układania rur nowego gazociągu na dnie Bałtyku własnymi siłami. Czytaj dalej

Akademik Czerski jest małą jednostką w porównaniu z Pioneering Spirit, statkiem firmy Allseas kładącym rury Nord Stream 2, który wycofał się natychmiast wraz z wejściem w życie sankcji USA. Jest własnością spółki zależnej Gazpromu, Gazprom Flot. To jedyna dziś kontrolowana przez Rosjan jednostka, która spełnia technologiczne duńskie wymogi, by układać w wyłącznej strefie ekonomicznej Danii podmorski gazociąg. Zdaniem części ekspertów nieoczekiwane zmiany kursy Akademika Czerskiego mają przywiązywać do niego uwagę mediów (rodzaj zasłony dymnej) – podczas gdy prace nad Nord Stream 2 podjąć mają inne rosyjskie statki. Przede wszystkim chodzi o mniejsze jednostki już obecne na Bałtyku. Mogłyby one rozpocząć prace, jeśli wcześniej zostaną wyposażone w sprzęt i technologiczne możliwości wymagane przez Danię.

Źródło: Warsaw Institute (fot.: Nord Stream 2 AG)