Gazprom zwrócił PGNiG ponad 1,5 mld dolarów nadpłaty za gaz ziemny.

1 lipca br. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo poinformowało, że rosyjski koncern Gazprom zrealizował zwrot pieniędzy z tytułu nadpłaty za gaz ziemny z w latach 2014-2020 w ramach kontraktu jamalskiego. Na konta polskiego koncernu wpłynęło ok. 1,5 mld dolarów. Stanowi to konsekwencję wyroku Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie, z którym Gazprom wciąż się nie zgadza.

W efekcie wyroku Trybunału Arbitrażowego na początku czerwca br. Gazprom i PGNiG podpisały aneks do kontraktu jamalskiego. W aneksie tym potwierdzono stosowanie nowej formuły cenowej, która została określona przez wyrok. Ponadto w aneksie tym rosyjski partner PGNiG zobowiązał się, że do 1 lipca przeleje na kotna polskiej firmy kwotę nadpłaty za lata 2014-2020. Wysokość nadpłaty ustalono w dokumencie na ok. 1,5 mld dolarów, czyli ok. 6 mld zł.

– Nowa formuła cenowa jest zdecydowanie bardziej korzystna od poprzedniej – mówi Jerzy Kwieciński, prezes PGNiG. – Silniejsze powiązanie ceny, po której kupujemy paliwo od Gazpromu, z notowaniami gazu w Europie Zachodniej oznacza dla PGNiG zasadniczą poprawę warunków prowadzenia działalności handlowej do końca obowiązywania kontraktu jamalskiego – podkreśla.

Ostatecznie, jak poinformował szef PGNiG, Gazprom przelał polskiej firmie 1 606 mln dolarów, ale w najbliższej przyszłości ok. 90 mln dolarów polska firma będzie musiała ponownie przelać do Gazpromu, dzięki czemu rachunki się wyrównają.

Zwrot potężnej kwoty nie oznacza jednak, że klienci PGNiG będą teraz płacić mniej za gaz ziemny. Już kilka miesięcy temu prezes koncernu podkreślał, że szkodę związaną z realizacją nadpłat dla Gazpromu ponosiła firma PGNiG, a nie jej klienci, którzy cały czas kupowali od niej gaz po cenach rynkowych. Z kolei zwrócone pieniądze mają zostać przeznaczone przeze PGNiG na nowe inwestycje oraz akwizycje przedsiębiorstw.

– Ta wygrana pozwoli nam na znaczące zwiększenie poziomu naszych inwestycji – ocenił Jerzy Kwieciński. – Myślę, że w tym roku będziemy firmą, która przeznaczy największe środki na inwestycje spośród wszystkich spółek w Polsce. Jesteśmy na to przygotowani. I myślę, że będziemy mieli bardzo dobre wyniki finansowe i operacyjne – dodał szef PGNiG.

Chociaż rosyjski Gazprom zastosował się do wyroku sztokholmskiego trybunału i zwrócił pieniądze polskiej firmie, to jednak z orzeczeniem się nie zgadza. Niedługo po ogłoszeniu wyroku Trybunału Arbitrażowego gazowy gigant złożył skargę do Sądu Apelacyjnego w Sztokholmie. Zdaniem PGNiG nie ma podstaw do zmiany orzeczenia Trybunału. Co więcej, w czwartek rosyjska gazeta „Niezawisimaja Gazieta” napisała, że szanse Gazpromu na zmianę wyroku są „mininalne”.

Podpis: Katarzyna Cieślik-Mróz (fot.: PGNiG Twitter)