Ukraiński Naftogaz jest bardzo zainteresowany sprowadzaniem skroplonego gazu ziemnego LNG przez Polskę, a Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zapowiada wzmocnienie obecności u naszego sąsiada. Wszystko wskazuje na to, że realna współpraca, o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy, rozpocznie się już wkrótce.

O wzmocnieniu obecności PGNiG na Ukrainie powiedział szef tej firmy Jerzy Kwieciński w rozmowie z serwisem internetowym biznesalert.pl. Z jego wypowiedzi wynika, że intensyfikacja działań nad Dnieprem będzie wiązało się z otworzeniem biura polskiego giganta gazowego w Kijowie. Jerzy Kwieciński zaznacza, że PGNiG kontynuuje działania związane z dostawami i magazynowaniem gazu na Ukrainie. Poza tym polska firma celuje w poszukiwanie i wydobycie gazu na tamtejszym terenie.

– Pierwszą umowę w tym zakresie podpisaliśmy z ERU (Energy Resources of Ukraine – przyp. red.) w zeszłym roku – przypomina prezes PGNiG. – Prace wiertnicze planujemy rozpocząć do końca tego roku – zaznacza Jerzy Kwieciński.

Współpraca na linii PGNiG-Energy Resources of Ukraine zresztą zaczęła się już kilka lat temu, ale od ubiegłego roku strona ukraińska wyraża coraz większe zainteresowanie zacieśnieniem kooperacji. W sierpniu ubiegłego roku polska firma gazowa pozyskała ładunek skroplonego gazu LNG w ramach zakupu spotowego. Surowiec został kupiony wówczas od partnera amerykańskiego, a następnie odsprzedany właśnie ERU. Dostawa została zrealizowana za pośrednictwem Terminalu LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu. Tam też skroplony surowiec poddano regazyfikacji, a następnie wtłoczono do polskiego systemu przesyłowego. Gaz trafił na Ukrainę przez połączenie gazowe w Hermanowicach.

Szef ERU Trading LLC. Yaroslav Mudryy mówił wówczas, że surowiec został kupiony przez PGNiG, aby wprowadzić go do systemu ukraińskiego przechować w celu późniejszego dostarczenia konsumentom w sezonie zimowym.

– W ten sposób przyczyniamy się do bezpieczeństwa energetycznego kraju w czasie niepewnej i szczególnie ryzykownej zimy przełomy 2019 i 2020 – podkreślał.

Z kolei Jerzy Kwieciński przypomina teraz, że krótkoterminowe kontraktowanie dostaw błękitnego surowca stanowi o specyfice rynku ukraińskiego, a PGNiG już ma doświadczenie w realizacji gazu do Naftogazu. Działanie takie miały miejsce np. w 2018 roku, kiedy do to rosyjski Gazprom wycofał się z uzgodnionego rozpoczęcia dostaw surowca na Ukrainę.

Najprawdopodobniej jednak na jednorazowych zakupach się nie skończy. Prezes PGNiG podkreśla, że widoczne jest zainteresowanie Naftogazu dostawami skroplonego gazu ziemnego LNG po regazyfikacji w Świnoujściu.

– Jesteśmy gotowi do takiej współpracy i do podpisania takiego kontraktu – deklaruje Jerzy Kwieciński.

Rozmowy na temat „takiego kontraktu” nabrały rozpędu w ubiegłym roku. W sierpniu 2019 roku zostało podpisane polsko-amerykańsko-ukraińskie porozumienie o współpracy na rzecz regionalnego bezpieczeństwa dostaw gazu. Sekretarz stanu w KPRM i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski zadeklarował wówczas, że w 2021 roku Polska będzie mogła dostarczać Ukrainie 6 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie. Będzie to możliwe przede wszystkim dzięki rozbudowie sieci przesyłowej w Polsce, zakończeniu budowy podmorskiego gazociągu Baltic Pipe oraz sfinalizowaniu rozbudowy terminalu LNG w Świnoujściu. Obecnie z przyczyn technicznych możliwe jest przesłanie z Polski na Ukrainę ok. 2,2 miliard metrów sześciennych gazu w skali roku.

Kluczowe znaczenie mają jednak negocjacje pomiędzy Kijowem i Waszyngtonem, ponieważ od amerykańskich spółek Ukraińcy zamierzają kupować gaz. Na początku marca tego roku minister energetyki i środowiska Ukrainy Oleksy Orżel zapowiedział, że Kijów chce podpisać długoterminowy (na 10-12 lat) kontrakt na dostawy skroplonego gazu ziemnego z USA. Surowiec miałby trafiać na Ukrainę przez polski terminal LNG.

Z kolei kilka dni temu ukraiński wiceminister energetyki i ochrony środowiska Konstantin Czyżyk w rozmowie z agencją informacyjną Interfax Ukraina powiedział, że Kijów podpisał list intencyjny z amerykańską spółką Lusiana Natural Gas Exports w sprawie zakupu skroplonego surowca. Zaznaczył też, strona ukraińska jest gotowa do podpisania bardziej szczegółowego dokumentu (memorandum) w sprawie dostaw gazu zza Atlantyku. List intencyjny, o którym mowa, dotyczy dostaw 6-8 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego na Ukrainę. Władzom w Kijowie zależy, żeby ich realizacja rozpoczęła się za dwa-trzy lata.

Podpis: Anna Marciniak, Portal Gazowy (fot. PGNiG)