W poniedziałek 14 kwietnia ambasador Republiki Federalnej Niemiec w Moskwie Geza Adreas von Guy udzielił wypowiedzi dla jednej z rosyjskich agencji prasowych. Przedstawiciel berlińskich władz stwierdził, że budowa podmorskiego gazociągu Nord Stream 2 zostanie ukończona, a realizacja projektu przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa energetycznego Niemiec oraz innych państw Unii Europejskiej.

– Nord Stream 2 jest elementem naszej zdywersyfikowanej polityki energetycznej, jednym z ważnych źródeł energii – powiedział niemiecki dyplomata. – Jest zatem istotny dla bezpieczeństwa energetycznego Niemiec oraz innych europejskich krajów – podkreślił przedstawiciel Berlina w stolicy Rosji.

Ambasador zaznaczył również, że jego ocenie projekt Nord Stream 2 zostanie zrealizowany, ponieważ został zaplanowany w perspektywie długoterminowej. Odniósł się również do panującej pandemii koronawirusa i powiedział, że firmy uczestniczące w przedsięwzięciu muszą same ocenić, jak na nie wpłynie kryzys wynikający z tej sytuacji.

Może Cię zainteresować:

Novatek uruchomił pierwszą stację tankowania LNG

Novatek uruchomił pierwszą stację tankowania LNG

– Nord Stream 2 jest elementem naszej zdywersyfikowanej polityki energetycznej, jednym z ważnych źródeł energii – powiedział niemiecki dyplomata. Czytaj dalej

Geza Adreas von Guy powiedział, że Niemcy odrzucają sankcje ogłoszone przez USA. Sankcje te zostały nałożone pod koniec ubiegłego roku, w wyniku czego w grudniu szwajcarska spółka Allseas – odpowiedzialna za budowę podmorskiej części gazociągu przez Morze Bałtyckie – przerwała pracę, by w ten sposób uniknąć restrykcji ze strony amerykańskiej. Niemcy jednak są mocno zdeterminowani do tego, by doprowadzić do zakończenia budowy gazociągu. Jeszcze dwa tygodnie przed ogłoszeniem amerykańskich sankcji niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer mówiła, że zatrzymanie projektu Nord Stream 2 jest niemożliwe. „Byłoby nieuczciwe sprawianie wrażenia, że przy obecnym stanie prac i w obliczu zawartych umów budowa Nord Stream 2 mogłaby zostać jeszcze zatrzymana”, podkreślała niemiecka minister obrony, cytowana m.in. przez Deutsche Welle.

Niedawno polski think tank Warsaw Institute opublikował analizę, w której zaznaczono, że strona rosyjska może podjąć próbę wykorzystania kryzysu związanego z pandemią Covid-19 do ukończenia budowy gazociągu przez Morze Bałtyckie. W tekście czytamy, że rosyjscy i niemieccy lobbyści są aktywni w Waszyngtonie, a ich celem jest osłabienie sankcji nałożonych przez Stany Zjednoczone.

Może Cię zainteresować:

Białorusko-rosyjskie zapasy o cenę gazu ziemnego

Białorusko-rosyjskie zapasy o cenę gazu ziemnego

– Nord Stream 2 jest elementem naszej zdywersyfikowanej polityki energetycznej, jednym z ważnych źródeł energii – powiedział niemiecki dyplomata. Czytaj dalej

Od pewnego czasu Rosja także szykuje się do samodzielnego ukończenia budowy podmorskiej części gazociągu Nord Stream 2. Według doniesień medialnych, miałby do tego zostać wykorzystany specjalistyczny statek Akademik Czerski. To jedyna tego typu rosyjska jednostka, która jest w stanie do układania rur do przesyłu gazu na dnie morskim.

Ostatnio deklarację taką złożył rosyjski minister energii Aleksander Nowak. Na antenie kanału telewizyjnego Rossija 1 przypomniał, że do zbudowania zostało jeszcze ok. 160 km rurociągu. Dodał, że pod względem inwestycyjnym ukończenie budowy Nord Stream 2 wymaga wkładu 5 proc. budżetu całego przedsięwzięcia.

– To projekt komercyjny, realizowany przez kilka światowych firm. Biorąc pod uwagę, że zainwestowano ogromną, kolosalną sumę i pozostało bardzo niewiele, około 5 proc. całkowitych kosztów projektu i inwestycji, myślę, że ten projekt na pewno zostanie zrealizowany – powiedział rosyjski minister energii.

Podpis: Tomasz Górski, (fot.: Nord Stream 2 AG)