Zamrożony na skutek amerykańskich sankcji projekt gazociągu łączącego Rosję bezpośrednio z Niemcami, nie został zarzucony. Zbyt dużo środków finansowych weń zainwestowano i zbyt dużo politycznego kapitału poszło w jego obronie, zarówno ze strony Moskwy, jak i Berlina. Wydaje się, że Rosja zamierza spełnić swe zapowiedzi i dokończyć budowę gazociągu własnymi siłami.

Może Cię zainteresować:

Nord Stream dostarczył do Europy ponad 320 miliardów metrów gazu

Nord Stream dostarczył do Europy ponad 320 miliardów metrów gazu

Rosyjscy lobbyści, ale też niemieccy, w Waszyngtonie dążą do osłabienia amerykańskich sankcji, które zamroziły projekt budowy podmorskiego gazociągu Nord Stream 2. Czytaj dalej

Należy oczekiwać, że korzystając z globalnego kryzysu, jaki wywołał koronawirus, Rosja będzie chciała dokończyć budowę Nord Stream 2. Rosyjscy lobbyści, ale też niemieccy, w Waszyngtonie dążą do osłabienia amerykańskich sankcji, które zamroziły projekt. Jednocześnie Moskwa realizuje swe zapowiedzi o samodzielnym dokończeniu budowy. W lutym z portu Nachodka nad Pacyfikiem wypłynął statek Akademik Czerski, jedyna rosyjska jednostka zdolna obecnie układać rury na dnie morskim zgodnie z wymogami choćby Danii, przez której wyłączną strefę ekonomiczną ma przebiegać końcowy odcinek Nord Stream 2. Amerykańskie sankcje z grudnia 2019 roku, które spowodowały natychmiastowe wycofanie się z budowy gazociągu szwajcarskiej spółki Allseas, odsuwają w czasie uruchomienie Nord Stream 2, ale nie kładą temu projektowi kresu. Ministerstwo energetyki Federacji Rosyjskiej jest przekonane, że gazociąg zostanie ukończony, a za termin sfinalizowania przyjmuje się przełom 2020 i 2021 roku – poinformował 18 lutego w Berlinie wiceminister energetyki Rosji Paweł Sorokin, potwierdzając zresztą styczniowe zapowiedzi Putina.

Może Cię zainteresować:

Ciepła zima uderzyła w interesy Gazpromu. Wydobywa mniej gazu

Ciepła zima uderzyła w interesy Gazpromu. Wydobywa mniej gazu

Rosyjscy lobbyści, ale też niemieccy, w Waszyngtonie dążą do osłabienia amerykańskich sankcji, które zamroziły projekt budowy podmorskiego gazociągu Nord Stream 2. Czytaj dalej

Ukończenia projektu chcą też Niemcy. Angela Merkel po raz kolejny oceniła Nord Stream 2 jako projekt czysto ekonomiczny i skrytykowała sankcje USA. W styczniu do regulatora Bundesnetzagentur trafił zaś wniosek o wyłączenie Nord Stream 2 spod dyrektywy gazowej UE, która zakłada, że operator gazociągu musi być niezależny od dostawcy gazu. Dotyczy to jednak projektów gotowych do dnia 23 maja 2019 roku. Działania Rosji i Niemiec pokazują, że Nord Stream 2 pozostaje zagrożeniem dla bezpieczeństwa Europy Środkowej i Wschodniej. Berlin wciąż ma ambicje bycia regionalnym hubem gazowym, zaś Moskwa chce uniezależnić się od takich tranzytowych krajów jak Ukraina i Białoruś. A w następnym etapie uzyskać możliwość zakręcania im kurka gazowego bez konsekwencji dla kluczowego dla Gazpromu eksportu gazu do UE.

Źródło: Warsaw Institute (fot.: Nord Stream 2 AG)