Amerykańska groźba nowych sankcji zawisła nad projektem budowy gazociągu Nord Strem 2. Fot.: Nord Stream 2 AG.

Jak napisał niemiecki dziennik „Handelsblatt” Stany Zjednoczone przymierzają się do nałożenia kolejnych sankcji ekonomicznych na podmioty zaangażowane w projektu budowy podmorskiego gazociągu Nord Stream 2, żeby w ten sposób powstrzymać jego uruchomienie. Tymczasem rzecznik prasowy spółki Nord Stream 2 AG Jens Mueller oświadczył, że groźby objęcia gazociągu sankcjami uważa za dyskryminowanie europejskich spółek biorących udział w przedsięwzięciu, a rzeczniczka niemieckiego ministerstwa gospodarki amerykańskie sankcje określiła jako sprzeczne z prawem międzynarodowym.

Niemiecki dziennik „Handelblatt” powołuje się na słowa amerykańskiego ambasadora w Berlinie Richarda Granella, który powiedział, że w Stanach Zjednoczonych nałożenie kolejnych sankcji na podmioty zaangażowane w projekt Nord Stream 2 ma „ponadpartyjne poparcie”. Opinię taka ambasador sformułował po spotkaniu z senatorami i deputowanymi, które miało miejsce w ubiegłym tygodniu. Ambasador zaznaczył, że kolejne sankcje mogą zostać szybko przygotowane pomimo kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych.

Może Cię zainteresować:

Siergiej Ławrow: projekt Nord Stream 2 nie zostanie wstrzymany

Siergiej Ławrow: projekt Nord Stream 2 nie zostanie wstrzymany

Stany Zjednoczone przymierzają się do nałożenia kolejnych sankcji ekonomicznych na podmioty zaangażowane w projektu budowy gazociągu Nord Stream 2. Czytaj dalej

– Niemcy muszą przestać karmić bestię, płacąc jednocześnie nie dość dużo na NATO – amerykański dyplomata powiedział gazecie.

Niemiecki dziennik pisze, że niemiecko-rosyjska współpraca w zakresie importu gazu ziemnego do Europy od dawna przeszkadza Amerykanom, którzy z determinacja zwalczają projekt Nord Stream 2. Stany Zjednoczone odniosły już na tym polu spory sukces, ponieważ za pomocą groźby sankcji ekonomicznych doszło do wycofania się z przedsięwzięcia firmy, która budowała podmorski odcinek połączenia – szwajcarskiej spółki Allseas (to jedyna na świecie firma wyspecjalizowania w układaniu tego typu rurociągów gazowych). Rosjanie jednak przymierzają się do tego, żeby własnymi siłami ukończyć budowę gazociągu, dlatego też wysłali na Morze Bałtyckie statek Akademik Czerski. Nie jest jednak jasne, czy jednostka ta jest w stanie sprostać wyzwaniu ukończenia budowy podmorskiego rurociągu pod względem inżynieryjnym. Niemniej każdy ruch tej jednostki jest skrupulatnie śledzony przez Amerykanów, a także przez media w różnych krajach, m.in. w Polsce. Stąd też – czytamy w niemieckim dzienniku – Waszyngton planuje kolejną interwencję wymierzoną w niemiecko-rosyjski projekt energetyczny, którego celem będzie powstrzymanie uruchomienia nowego gazociągu.

– Czasy, w których z powodu pandemii koronawirusa kraje na całej kuli ziemskiej są pod ogromną presja, to nie czas na to, by nakręcać spiralę i grozić kolejnymi eksterytorialnymi i sprzecznymi z prawem międzynarodowym sankcjami – sytuację skomentowała Petera Altmaiera, rzeczniczka prasowa niemieckiego ministerstwa gospodarki.

Może Cię zainteresować:

Niemiecki polityk: gaz ze Stanów Zjednoczonych jest bardzo drogi

Niemiecki polityk: gaz ze Stanów Zjednoczonych jest bardzo drogi

Stany Zjednoczone przymierzają się do nałożenia kolejnych sankcji ekonomicznych na podmioty zaangażowane w projektu budowy gazociągu Nord Stream 2. Czytaj dalej

Na plany Waszyngtonu odpowiedziała także kontrolowana przez rosyjski Gazprom spółka Nord Strem 2 AG, odpowiedzialna za budowę nowego gazociągu przez Morze Bałtyckie. Rzecznik prasowy spółki Jens Mueller w rozmowie z dziennikiem „Handelsblatt” stwierdził, że amerykańskie groźby sankcji to stałe narzędzie, wykorzystywane przez politykę Stanów Zjednoczonych, by wywierać presję na europejskich partnerów Nord Stream 2. Rzecznik zauważył też, że sama Komisja Europejska uznała amerykańskie sankcje za sprzeczne z prawem międzynarodowym.

– Nord Stream 2 i firmy popierające ten projekt nadal uważają, że jak najszybsze oddanie gazociągu do użytku odpowiada interesom bezpieczeństwa energetycznego konsumentów europejskich, konkurencyjności UE i zobowiązaniom dotyczącym klimatu – powiedział Jens Mueller. – Wszelka groźba sankcji jest niezgodnym z prawem dyskryminowaniem firm europejskich – podkreślił rzecznik spółki Nord Stream 2 AG.

O zapowiedziach nałożenia na Nord Stream 2 nowych sankcji napisała także prasa rosyjska, m.in. dziennik „Kommiersant”. Ponadto rosyjski parlamentarzysta oraz szef komisji spraw zagranicznych w Radzie Federacji (to wyższa izba rosyjskiego parlamentu) napisał na swoim profilu facebookowym, że groźby zastosowania przez USA nowych sankcji świadczą o tym, że Stany Zjednoczone uznały, iż Rosja jednak jest w stanie własnymi siłami sfinalizować budowę gazociągu.

Podpis: Katarzyna Cieślik-Mróz (fot.: Nord Stream 2 AG)