Janusz Kowalski o windykacji należności od Gazpromu

Wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” podkreślił, że prowadząc twardą egzekucję wobec Gazpromu, możliwe będzie odzyskanie pieniędzy przez PGNiG. Rozmowa dotyczy niepodporządkowania się przez rosyjski koncern wyrokowi Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie.

Krótkie przypomnienie: pod koniec marca br. sztokholmski Trybunał Arbitrażowy orzekł, że od 1 listopada 2014 r. Gazprom zawyżał ceny gazu ziemnego sprzedawanego Polskiemu Górnictwu Naftowemu i Gazownictwu na podstawie kontraktu jamalskiego. Trybunał nakazał rosyjskiej firmie zwrot nadpłat, które latami były realizowane przez polski koncern. W sumie chodzi ok. 1,5 mld dolarów, czyli ponad 6 mld zł.

Może Cię zainteresować:

Kwieciński: pieniądze od Gazpromu przeznaczymy na inwestycje

Kwieciński: pieniądze od Gazpromu przeznaczymy na inwestycje

Wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski podkreślił, że prowadząc twardą egzekucję wobec Gazpromu, możliwe będzie odzyskanie pieniędzy przez PGNiG. Czytaj dalej

Rosyjska firma jednak nie podporządkowała się wyrokowi. 24 kwietnia br. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo poinformowało w oświadczeniu, że „Gazprom nie respektuje wyroku wydanego w wyniku wieloletniego arbitrażu i nadal wystawia faktury w oparciu o nieaktualną formułę cenową”. Polski koncern podkreślił, że zwrócił się do Gazpromu o korektę faktur. W oświadczeniu firma napisała też: „PGNiG podejmie wszystkie niezbędne kroki w celu pełnej realizacji wyroku arbitrażowego, w tym odzyskania nadpłaty za dostawy gazu w kontrakcie jamalskim realizowane od listopada 2014 r. W ocenie PGNiG, postępowanie Gazpromu polegające na nierespektowaniu wyroku Trybunału Arbitrażowego, może nosić znamiona kontynuacji nadużywania pozycji dominującej”.

Niedługo później prezes PGNiG Jerzy Kwieciński w wywiadzie dla serwisu internetowego wnp.pl powiedział, że komunikat ten powinni usłyszeć wszyscy partnerzy Gazpromu.

–  My mówimy, że Rosja w obecnej sytuacji nadużywa swojej dominującej pozycji na rynku europejskim – powiedział Jerzy Kwieciński. – Chcielibyśmy mieć normalne relacje partnerskie z Gazpromem. Może nie jesteśmy tak duzi jak Gazprom, ale jesteśmy znaczącą firmą na rynku europejskim i uważamy, że wszystkie podmioty działające w Europie powinny działać na tych samych biznesowych zasadach – dodał prezes PGNiG.

Wiadomo jednak, że egzekucja należności finansowych od Gazpromu będzie procesem trudnym i prawdopodobnie długotrwałym. Możliwe, że strona polska postanowi zwrócić się o pomoc do Komisji Europejskiej w tej sprawie.

O tym, że są możliwości wymuszenia na Gazpromie podporządkowanie się wyrokowi Trybunału Arbitrażowego i egzekucji pieniędzy należnych PGNiG w wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie” mówił również wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski.

Może Cię zainteresować:

PGNiG wygrywa spór z Gazpromem. Co to oznacza? [ANALIZA]

PGNiG wygrywa spór z Gazpromem. Co to oznacza? [ANALIZA]

Wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski podkreślił, że prowadząc twardą egzekucję wobec Gazpromu, możliwe będzie odzyskanie pieniędzy przez PGNiG. Czytaj dalej

– Kryzys ukraińskiego Naftohazu, który wygrał z Gazpromem 2,6 mld dolarów, pokazał, że prowadząc twardą egzekucję, można uzyskać zasądzone pieniądze – czytamy w rozmowie z wiceszefem resortu aktywów państwowych – Ukraińcy po korzystnym wyroku zaczęli zajmować aktywa rosyjskiego koncernu w Europie. Ta droga okazała się skuteczna. Dlatego my również będziemy nią podążać – podkreślił Janusz Kowalski.

W rozmowie z dziennikiem wiceminister podkreślił, że na przestrzeni ostatnich 20 lat rosyjska firma regularnie łamała umowy na dostawy gazu do Polski.

– Jednak tym razem powinien być to poważny sygnał alarmowy dla Unii Europejskiej, szczególnie Niemiec, przed całkowitym uzależnieniem się od Kremla – wiceminister Janusz Kowalski powiedział gazecie. – Jeśli za 10-15 lat przez magistrale Nord Streamu 1 i Nord Streamu 2 trafi na rynek europejski 110 mld m sześc. gazu, to będzie oznaczać, że Kreml otrzyma potężne narzędzie do prowadzenia własnej polityki – zaznaczył wiceszef resortu aktywów.

O możliwości zajęcia przez PGNiG europejskich aktywów rosyjskiego giganta Janusz Kowalski napisał także w artykule opublikowanym na portalu biznesalert.pl.

Może Cię zainteresować:

Szef PGNiG o pieniądzach od Gazpromu i nowych inwestycjach

Szef PGNiG o pieniądzach od Gazpromu i nowych inwestycjach

Wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski podkreślił, że prowadząc twardą egzekucję wobec Gazpromu, możliwe będzie odzyskanie pieniędzy przez PGNiG. Czytaj dalej

– Nie mam żadnych wątpliwości, że PGNiG odzyska 1,5 mld dolarów – czytamy w materiale, w którym wiceminister również przywołuje przykład egzekucji realizowanej przez ukraiński Naftohaz. Janusz Kowalski przypomina, że ukraińska firma zdołała „skutecznie dokonać zajęć aktywów Gazpromu w Europie. Zajęcia te obejmowały majątek Gazpromu zlokalizowany w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii oraz Holandii. Sądy tych państw nie miały żadnych wątpliwości, że umów należy dotrzymywać i że Gazprom tego nie czyni. W konsekwencji zapadły orzeczenia zamrażające i zabezpieczające środki majątkowe Gazpromu. Sąd w Amsterdamie na przykład zajął należące do rosyjskiego koncernu Gazprom akcje operatora gazociągu Błękitny Potok – firmy Blue Stream Pipeline Company B.V. W tym samym czasie zamrożone zostały szwajcarskie aktywa Gazpromu w spółkach Nord Stream AG i Nord Stream 2 AG. Następnie w październiku 2019 roku Sąd Okręgowy w Amsterdamie pozytywnie rozpatrzył pozew Naftogazu o zajęcie z 100 procent akcji spółki córki Gazpromu – South Stream Transport B.V”.

„Gazprom ma w Europie majątek, z którego PGNiG jest w stanie zaspokoić swoje roszczenia”, czytamy w dalszej części artykułu Janusza Kowalskiego. „PGNiG może prowadzić skutecznie egzekucję z akcji Nord Stream 2 AG. Orzeczenia w tym zakresie zapadały już jak wskazałem przed europejskimi sądami, ścieżka postępowania jest zatem niejako przetarta i nie będą to postępowania precedensowe. Oczywiście nie będzie to proste, ale jestem pewien tego że PGNiG odzyska należne mu pieniądze które przez lata nadpłacał Gazpromowi”, zaznacza wiceszef resortu aktywów państwowych.

Podpis: Katarzyna Cieślik-Mróz (fot.: Janusz Kowalski/Twitter)